• Wpisów:2464
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 21:06
  • Licznik odwiedzin:71 398 / 2513 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 


To kim jesteś , jest nieskończenie ważniejsze od tego co posiadasz.
 

 


może brakować mi słów, ale nie własnego zdania.
 

 


Tak naprawdę każdy coś udaje.
 

 


Przestaliśmy szukać potworów pod naszymi łóżkami, gdy zrozumieliśmy, że one są w nas.
 

 


Nie potrzebuję wskazówek na drodze życia , potrzebuję kogoś kto mimo mojego błędu zawsze będzie przy mnie.
 

 


Przemyśl to, ile ja dla Ciebie zrobiłam, a teraz zastanów się, co miałam w zamian.
 

 


W głębi serca, każdy z nas ma swój niedostępny dla innych świat .
 

 


Patrząc na niebo wspominam te czasy, w których wszystko było takie łatwe, magiczne i nikt tego nie potrafił zepsuć.
 

 


Nie pytaj mnie o przeszłość, bo była zła.
 

 


Odbij od tych, dla których nic nie znaczysz. Nie zatęsknisz za nimi. Spróbuj, a zobaczysz.

 

 


Kolejny raz zraniłam siebie naiwnością.
 

 


A najważniejsze jest to że zrozumiałam,że nie warto... nie mam sensu się starać o kogoś kto i tak ma Cie w dupie.
 

 


Kocham cię za te wszystkie przypały, za te kilometry, które przeszłyśmy, za ocean łez, za godziny śmiechu, za tony chipsów, za noce pełne rozmów, za litry wódki, za Twoją przyjaźń.
 

 


Nie płacz. To już zostało opłakane tyle razy.
 

 


To, że wspominam o Nim coraz rzadziej, nie znaczy, że o Nim zapominam. On nadal jest w moim sercu. Zawsze tam będzie.
 

 


Tak naprawdę mam wiele - super przyjaciół, niezliczone momenty śmiechu, mam gdzie mieszkać i za co żyć. Jednak czegoś ciągle brakuje, jest jakaś pustka - brakuje mi Ciebie, Twojej bliskości i czułości.
 

 


Strach przed związkiem ma podobną strukturę co lęk wysokości. Nikt nie boi się pocałunków, przytulania, uczucia, że ktoś czeka właśnie na ciebie, tak jak nikt się nie boi być na szczycie. Boimy się upadku. Boimy się, że nasze serce nie będzie miało po co bić.
 

 


I szczerze żałuje, że tak wyszło między nami. Kiedy myślę o tym zawsze oczy zachodzą mi łzami.
 

 


Dostrzegłam w Nim, to czego inni u Niego nie widzieli. Dostrzegłam w Nim, to, przed czym przestrzegali mnie przyjaciele. Zobaczyłam, że On jednak nie jest taki, jak mówią inni. A może po prostu Go nie znam? Może nigdy nie wiedziałam, jaki jest na prawdę? Może tylko udawał. Może się zmienił. A może po prostu jestem na tyle naiwna, by wierzyć w każde Jego słowo.
 

 


Chciałabym z Tobą porozmawiać, tak po prostu, o niczym szczególnym.
 

 


Jak mam znaleźć sobie kogoś innego, skoro przed wszystkimi uciekam, bronię się rękoma i nogami, boję się kolejnego uczucia do kolejnej osoby. Bo wciąż mam nadzieję, że jeszcze nam się uda.
 

 


Widzę w Twojej twarzy, ktoś Cię wcześniej mocno zranił.
 

 


Jest pewne imię, które ciśnie się na usta, kiedy ktoś pyta czy za kimś tęsknie.
 

 


Przyjdzie czas, że razem usiądziemy. Powiemy co nas bolało. O co mamy pretensję. Wyjaśnimy. Będziemy żałować swojej głupoty. Pomyślimy jak mogło być fajnie gdybyśmy z siebie nie zrezygnowali. Dobrze byłoby,gdyby nie było za późno na naprawienie tego wszystkiego.